Gotuj z THCBLOG – czyli mleczny napój.

Co zrobić ze ścinkami po produkcyjnymi? growerowi żal każdej części rośliny ale i z tym można sobie poradzić. W artykule dowiecie się jak szybko i prosto sporządzić pożywny napój, który dostarczy również zabawy.

Z reguły odpadów jest cała masa, w Holandii czy Hiszpanii są nawet firmy, które wyspecjalizowały się w skupie takich odpadów z upraw komercyjnych. Nic nie stoi na przeszkodzie aby spróbować taki napój przygotować w domowych pieleszach.

Jak wiemy THC łączy się z alkoholem czy też tłuszczem, zajmiemy się tym drugim. Do przygotowania potrzebujemy wysokiej jakości tłuszcz min. 80% tłuszczu musi to być masło na prawdę dobrej jakości. Wszelkiego rodzaju margaryny zupełnie się nie nadają.
Na szczęście na rynku jest spory wybór w tej kwestii, wystarczy przeczytać etykietę opakowania.

Zatem potrzebujemy kostkę masła dobrej jakości.

Przyda się również medium w którym rozpuścimy to masło w tym wypadku będzie to mleko. Tutaj jest dowolność aczkolwiek również trzeba używać dobrej jakości mleko a nie zabarwionej wody, które tylko udaje mleko.
3,2% będzie odpowiednie.

2 litry mleka wlewamy do naczynia i podgrzewamy niezbyt mocno, nie może się zagotować, następnie dodajemy rozdrobnioną kostkę masła i mieszamy.

Po rozpuszczeniu masła wcześniej opłukane odpady po produkcyjne również rozdrobnione wrzucamy do garnka i wszystko razem gotujemy.
Zmniejszamy płomień pod naczyniem na minimum a wszystko dobrze mieszamy i gotujemy tak przynajmniej 30 minut. Potrzebny jest czas w którym THC z odpadów zwiąże się z tłuszczem.

Kiedy nasz napój już zmieni kolor na żółto-zielony a zapach nie będzie budził żadnych zastrzeżeń możemy przestać gotować i przystąpić do odcedzania resztek od mleka. W resztkach znajduje się sporo cieczy i można je zwyczajnie wycisnąć aby uzyskać jak najwięcej napoju.
Mleko odstawiamy aby ostygło, może zmienić zabarwienie z żółtego na blado zielony. Mamy pewność wówczas, że drogocenne składniki THC znalazły się w napoju a procedura przeszła pomyślnie.

 

Mleko jest gotowe do użycia od razu po wystygnięciu, nie należy go zbyt długo przechowywać. W lodówce może się tłuszcz oddzielić od wody, która jest obecna w mleku. Wystarczy trochę je podgrzać aby uzyskać pierwotny stan. Użytkownicy podkreślają aby jednak spożytkować wszystko w miarę szybko. Nie wiemy jaka ilość THC przejął nasz napój dlatego należy uważać, wypić jedną szklankę odczekać około 1 godziny i sprawdzić czy uzyskaliśmy efekt jaki nas interesuje. Mleko jest wchłaniane z przewodu pokarmowego niemal w 100% i już niewielka ilość THC działa znacznie mocniej niż wypalenie marihuany. Dlatego należy to robić z rozwagą. Tego typu roztwór nie jest polecany dla osób z problemami gastrycznymi. Zawartość tłuszczu jest bardzo wysoka i takie osoby mogą dostać niestrawności, biegunki czy innych przykrych dolegliwości. Jednak jeśli organizm nie ma problemów gastrycznych nic nie stoi na przeszkodzie aby raczyć tym zielonym pożywnym napojem.

Przygotowanie jest wyjątkowo proste a efekty zaskakująco dobre, przy tym nie marnujemy żadnych części rośliny. Resztki, które się najlepiej nadają to liście przy kwiatowe, duże liście wiatrakowe ale i te mniejsze. Łodygi możemy sobie odpuścić bo zawartość THC w nich jest marginalna a mogą pogorszyć smak mleka.

Smacznego 🙂

One comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *